Dla ducha - Festiwal Pięć Smaków
2011-11-21 14:57
15 listopada w Poznaniu zakończył się tegoroczny festiwal filmowy „Pięć Smaków”. Filmami zamknięcia były nagrodzony Złotym Niedźwiedziem „Nocny połów” braci Park Chan oraz „Oki” Hong Sang-sooa.
Festiwal, który pięć lat temu zaczynał jako krótki przegląd kina wietnamskiego, w tym roku oferował odbiorcy szeroki wybór z każdego gatunku azjatyckiego kina.
Uroczyste otwarcie nastąpiło w warszawskim kinie Muranów 19 paździenrika tajwańskim „Taipei Exchanges” Hsiao Ya-chuana. Trwająca przez tydzień warszawska edycja festiwalu przyciągnęła prawdziwe tłumy. Szczególnym zainteresowaniem cieszył się „Norwegian Wood” (reż. Tranh Anh Hung) na postawie światowego bestselleru Harukiego Murakamiego. Twórcy festiwalu zmuszeni byli do zorganizowania dodatkowego pokazu, ponieważ już dwa dni przed uroczystą premierą bilety na wszystkie seanse były wyprzedane.
Podział na bloki tematyczne, z których każdy prezentował perełki swojego gatunku na pewno ułatwił wybór wszystkim tym, którzy chcieli „zasmakować” tegorocznego festiwalu.
„Focus: Tajwan” to jedna z głównych sekcji. Do niej należy film otwarcia, a oprócz tego szeroka retrospektywa twórczości Hou Hsioao-hsiena oraz tajwańskiej Nowej Fali.
Filmy zamknięcia należały do bloku „Taste of Korea”, gdzie obok twórczości braci Park Chan oraz Hong Sang-sooa ciekawą propozycję stanowił cykl „Koreańskie kino grozy”.
Po raz pierwszy również na polskich ekranach zagościły filmy japońskiej wytwórni „Sushi Typhoon”, produkującej filmy niezwykle barwne i ekscentryczne – kino mające swoje korzenie w japońskim kinie akcji lat 60.
Dobór repertuaru w każdym z bloków był dobrze przemyślany, stanowiący pewnego rodzaju całość, której dopełnieniem nierzadko były spotkania z twórcami, dyskusje i imprezy tematyczne.
Każdy mógł znaleźć coś dla siebie, zarówno amatorzy jak i pasjonaci kina wschodu. Dowodem na to jest fakt, że prawie zawsze sale zapełnione były po brzegi, a często zdarzało się, że część widowni stała z powodu braku miejsc.
Podsumowując tegoroczna edycję można więc śmiało rzec, że tak jak zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów, tak efekty końcowe przerosły oczekiwania odbiorców.
Z niecierpliwością czekamy na przyszłoroczne „Pięć Smaków”.
Justyna Zdunek
foto: materiały prasowe Festiwalu Pięć Smaków




