najnowszy numer

okladka

Znajdź SPA


Kobieta od SPA

2011-10-17 12:00

Tryskająca energią optymistka oraz stanowcza kobieta biznesu. O propagowaniu idei SPA w Polsce, apetycie na życie i dotrzymywaniu obietnic rozmawiamy z Moniką Dawidowską, prezesem firmy ForSpa.

Twoja ścieżka zawodowa miała wyglądać zupełnie inaczej. Byłaś wokalistką, masz przecież unikalny, niski alt. Odniosłaś kilka sukcesów na festiwalach polskich i zagranicznych, a telewizja nakręciła o tobie program.

To prawda… i wtedy podjęłam decyzję, że lepiej czuję się w tzw. „podziemiu” – tak nazywaliśmy pracę w studiu, a nie na scenie. Wygrałam casting na głos radia WaWa i zostałam tam dziesięć lat.

Dlaczego zrezygnowałaś z kariery, o której marzy tyle osób?

Od piętnastu lat wszyscy zadają mi to pytanie (śmiech). Kiedyś może napiszę książkę o świecie, który wciąga jak narkotyk, ale jest targowiskiem próżności. Spotykasz wielu fascynujących ludzi, lecz jeśli masz wrażliwość motyla, świat ten może cię najpierw wykreować, a potem zniszczyć. Dziesięć lat później już wiesz, jak stworzyć ochronny pancerz, czy postać, pod którą się ukryjesz, ale masz też inną świadomość i chcesz żyć „normalnie”.  Wybierasz wrażliwość, ale też chcesz pokazać swoją siłę. I zaczynasz wybierać z rzeczy ważnych te najważniejsze. Ja wiedziałam jedno – najważniejszy jest człowiek. Od dziecka miałam też wiele marzeń, pasji i bałam się tylko, że nie zdążę ich wszystkich zrealizować. Dlatego łatwo mi było podjąć tę decyzję.

Skąd u młodej dziewczyny taka mądrość życiowa? Zwykle zyskujemy ją z czasem.

Myślę, że w dużej mierze dzięki rodzicom. Nauczyli mnie szacunku do ludzi i pokazali, że tylko ciężka praca uczy pokory. To oni sprawili, że jestem teraz silna i mam twardy charakter. Wpoili mi również wiarę w siebie oraz wrażliwość na drugiego człowieka. Dlatego jestem tak wyczulona na to, kiedy ktoś nie dotrzymuje słowa. Prawda jest we mnie głęboko zakorzeniona i wypowiedziane słowo jest dla mnie święte. W pracy, jeżeli ktoś nie dotrzymuje umowy, zawsze walczę. W życiu prywatnym – odchodzę. Z domu wyniosłam przekonanie, że świat jest piękny, a ludzie wspaniali. Pamiętam moje zdziwienie, kiedy się okazało, że jest nieco inaczej… Że jak się uśmiecham, ktoś myśli, że jestem lekkoduchem. A ja po prostu jestem szczera i bezpośrednia. Lubię grać fair play i zawsze daję wszystkim drugą szansę. Nie widzę jednak nic złego w tym, by powiedzieć komuś wprost, że nie dotrzymuje słowa czy nie jest godny zaufania. Chociaż czasami żałuję, że nie mam cech dyplomatki.

Ale masz szósty zmysł i dokonujesz właściwych wyborów.

Zawsze słuchałam swojej intuicji, która podpowiadała mi, która uliczka w życiu jest ślepa, a która nie. Założyłam agencję reklamową, bo dawało mi to duże możliwości rozwoju zawodowego. Potem była kawiarnia i Instytut Urody. Wtedy poczułam, że to początek drogi, którą chcę iść.

I pojawiła się możliwość dystrybucji jednej z najlepszych francuskich marek kosmetyki profesjonalnej na świecie?

Miłość do Acadēmie była miłością od pierwszego wejrzenia. W moim Instytucie kosmetyczki dobierały sobie różne marki. Miałam więc okazję zobaczyć różnicę między Acadēmie, a innymi preparatami. Interesowały mnie efekty dobrze dobranej pielęgnacji i zadowolenie klientów, z którymi uwielbiałam rozmawiać. No i odkryłam kolejną pasję, rzekłabym nawet misję. Chciałam propagować ideę dobrze dobranej  pielęgnacji domowej w profesjonalnych salonach kosmetycznych, a przy okazji zarażać kobiety miłością do Acadēmie.

Chcesz powiedzieć, że zajęłaś się kosmetykami, bo uważałaś, że na naszym rynku nie ma wystarczająco dobrych?

Nie zrozum mnie źle. Nie chodziło mi o to, żeby mówić, co jest dobre, a co złe, tylko o to, co jest wskazane właśnie dla ciebie. Wiesz, że po pierwszym zabiegu kosmetycznym na twarz dostałam uczulenia? Jest to świetna marka kosmetyczna funkcjonująca z powodzeniem na naszym rynku, oparta na algach… Dlatego zaczęłam interesować się kosmetyką i śledzić historię różnych marek. Zaciekawiła mnie przeszłość Acadēmie i jej naukowa metoda pielęgnacji. Chciałam bliżej poznać firmę, która jako pierwsza na rynku wprowadziła do kosmetyki kolagen. Jest też firmą rodzinną, co dla mnie jest nie bez znaczenia. Który producent może się pochwalić, że nieprzerwanie od 85 lat w swoich laboratoriach tworzy nowe receptury dla klientów? Zmieńmy lepiej temat, bo o tej marce mogę opowiadać cały dzień. Mam w port folio kilka brandów i każdy z nich się czymś wyróżnia na rynku, bo taki jest cel moich zawodowych poszukiwań, ale Acadēmie ma to coś, co uzależnia.

Z tego co wiem, nie tylko kobiety…

Dużo rozmawiam o kosmetykach z mężczyznami i staram się udowodnić im w praktyce, że ich skóra odczuje różnicę, gdy wybiorą odpowiedni produkt dla siebie. Są bardzo zaskoczeni efektem.

Kiedy cię poznałam zaintrygowało mnie, że prowadzisz firmę z mężem. Zburzyłaś moją teorię, że nie da się razem pracować i wspólnie żyć…

Mój mąż jest moim najlepszym przyjacielem i nie mogłam sobie znaleźć lepszego wspólnika w biznesie. Miałam w życiu kilka spółek i finał nie był pomyślny. W prowadzeniu biznesu najważniejsze są zasady. Jeżeli któryś ze wspólników się ich nie trzyma, biznes nie może dobrze funkcjonować. My te zasady określiliśmy na samym początku i staramy się ich przestrzegać. Myślę, że w tym tkwi tajemnica naszego sukcesu jako firmy oraz jako pary. Najważniejsze było określenie podziału obowiązków, bo obydwoje w życiu lubimy robić te same rzeczy (śmiech). Ja zajmuję się kosmetykami, a mój wspólnik konsultingiem SPA. Mamy na swoim koncie oryginalne koncepcje hotelowych SPA, a nasze obiekty wyróżniają się spośród istniejących na polskim rynku.

Co jest największym problemem branży SPA?

Przede wszystkim brak zrozumienia, na czym ten biznes polega. Zwykle inwestorzy są zagubieni i myślą, że SPA to taki lepszy gabinet kosmetyczny. Oddają więc strategiczne decyzje w ręce osób, które nie mają wiedzy z zakresu zarządzania operacyjnego. Do tego dochodzi dużo innych czynników, na które należy zwrócić uwagę. Na pierwszy rzut oka wydają się banalne, a często przesądzają o sukcesie danego miejsca. Dlatego konsekwentnie pomagam moim klientom zrozumieć ideę SPA i zawsze bronię swojego stanowiska, nawet jeżeli miałabym nie podpisać kontraktu. Moim celem jest sukces moich klientów.

Kiedy zaczęłaś prowadzić firmę z mężem, mieliście taką samą wizję?

Dotykając tematu SPA, musieliśmy dużo czasu poświęcić na kształcenie się za granicą. W Polsce do tej  pory nie ma kongresu SPA z prawdziwego zdarzenia. Po jakimś czasie poczuliśmy, że szeroko pojęta idea SPA jest naszą filozofią życia. Wiemy też, że jeżeli to, co robisz, nie stanie się twoją pasją, życie zawodowe nigdy nie przyniesie ci satysfakcji.

Dlaczego akurat ten facet ?

Od początku wiedziałam, że te oczy nie mogą kłamać (śmiech). Gdy zaczęliśmy rozmawiać, miałam wrażenie, że znamy się od zawsze. Czuliśmy te same emocje. On coś powiedział, a ja kończyłam w myślach jego słowa. Spotkaliśmy się w momencie, kiedy funkcjonowałam w świecie, w którym wypowiadane słowa rzadko były prawdziwe. Byłam też zmęczona powierzchownymi relacjami między ludźmi. Po tylu latach wiem, że jest on moją tarczą osłaniającą mnie przed wszystkimi, którzy chcą mnie zranić.

Czy jest coś, czego żałujesz w życiu?

Najbardziej szkoda mi utraty relacji między ludźmi. Tego, że kiedyś mogłam przyjść do znajomych bez zapowiedzi, a teraz muszę wcześniej zadzwonić i umówić się na konkretny dzień i godzinę. Kiedyś mieliśmy w sobie więcej dziecięcej spontaniczności. W gruncie rzeczy tęsknimy za takimi zachowaniami, ale wstydzimy się do tego przyznać. No i w naszym dorosłym świecie często zapominamy, że nie wszystko w życiu prywatnym musimy analizować. Wystarczy, że wymaga od nas tego praca.

Jakie są twoje plany na przyszłość ?

Kiedy byłam dzieckiem, wierzyłam, że jest we mnie siła, która sprawi, że wszystko, co sobie wymyślę, stanie się realne. Dalej w to wierzę. Wierzę, że w Polsce mogą powstawać najlepsze SPA na świecie. Wiem jednak, że każdy dom trzeba budować na skale. Dlatego chciałabym poświęcić się działalności non profit i w tym celu powołałam do życia Europejską Fundację SPA, która ma na celu szerzenie idei SPA oraz prowadzenie rzetelnych badań na temat rynku SPA w Polsce.

Trudno jest być propagatorem nowych idei. Nie boisz się, że napotkasz na duży opór środowiska?

Lubię iść pod prąd.

Tekst: Agnieszka Kugiel

Zdjęcia: Małgorzata Dąbrowska

Wróć