najnowszy numer

okladka

Znajdź SPA


Ład w rytmie Wschodu

2011-12-28 14:45

Zaskakujące jest to, jak bardzo my Polacy przywiązani jesteśmy do tradycji porządkowania i jak mało satysfakcji mamy z prób utrzymania ładu. A gdyby tak podjeść do tematu, czerpiąc z dalekowschodnich tradycji? Może to szansa na prawdziwy porządek w życiu...

tekst: Anna Machnowska

Świąteczne porządki. Stanie godzinami przy garach. Boże Narodzenie za stołem. Choć święta są tak przyjemnym okresem w roku, mamy z nimi wiele negatywnych skojarzeń. Jak wynika z wielu przedświątecznych ankiet konsumenckich, naszą frustrację budzi fakt, że miłe skojarzenia ze świętami często ograniczają się do uroku spotkań w gronie rodziny i przyjaciół. Przyjemność ta jest jednak okupiona wcześniejszym pośpiechem, koniecznością domykania spraw zawodowych na cito, zakupami i przymusowym… sprzątaniem. Dlaczego więc dziwimy się, że wychowane w tym świątecznym kieracie dzieci nie cierpią sprzątać, a Boże Narodzenie zaczyna kojarzyć im się tylko z prezentami i grudniowym ordungiem?

Na przekór trendom

Wszystkie religie świata przykładają ogromną wagę do oczekiwania na święta. Wiąże się to z wyrzeczeniami, naturalną potrzebą wyciszenia, skupienia, alienacji od bodźców, konfrontacji z własnym wnętrzem. Już sam post sprzyja wyostrzeniu zmysłów i sprawniejszemu myśleniu. Symbolicznie wiąże się również ze zwróceniem uwagi na drugiego człowieka – odmówienie sobie czegoś jest swoistym darem wobec tych, którzy cierpią niedostatek. Jałmużna obecna jako element miłości do człowieka i pokory wobec Stwórcy, Opatrzności, Boga w różnych kulturach jest realizowana na wiele sposobów – od utrzymywania człowieka cierpiącego głód, przez dziesięcinę dla społeczności, która wspiera ubogich, po nasze rodzime zbiórki żywności dla rodzin o złej sytuacji materialnej.

W „Opowieści wigilijnej” Charlesa Dickensa mamy do czynienia nie tylko z przemianą człowieka pod wpływem lęków wykraczających poza doczesność. Mowa w niej jest także o utraconym przez głównego bohatera szacunku do ducha świąt. W naszych realiach coraz częściej zdaje się on ulatniać wraz z konsumpcyjnym podejściem do świętowania…

Porządek dla ducha

Pamiętam, jak za czasów studiów w Krakowie, byłam jedną z nielicznych osób, które zostawały w mieście na tydzień przed świętami. Moi koledzy i koleżanki pochodzący z rejonów górskich wykorzystywali każdy wolny dzień pod koniec roku na spędzenie go w rodzinnym gronie. Podhale to jeden z tych regionów kraju, gdzie święta to wydarzenie, do którego przygotowują się całe rodziny. Tam wartością jest nie tylko biesiada, ale i wcześniejsze skupienie, rozdzielone sprawiedliwie obowiązki i… rytualne porządki.

Tymczasem dzisiaj coraz częściej, szczególnie w dużych miastach, daje się słyszeć buńczuczne deklaracje: „Ja na święta wyjeżdżam z kraju! Mam dosyć sprzątania, siedzenia za stołem i obżarstwa!” Dla jednych będzie to świadomy wybór i chęć odmiany w zgodzie ze sobą. Dla drugich ucieczka przed kolejnym niewygodnym obowiązkiem, rutyną, która przestała porządkować nam życie, obecny w nim ciągły pośpiech i rozgardiasz.

Mniej znaczy więcej

Sięgając do bardziej egzotycznych tradycji, warto przyjrzeć się rytuałowi organizowania przestrzeni, obecnemu choćby w liczącej kilka tysięcy lat sztuce feng shui. Oprócz setek zaleceń dotyczących wyboru właściwej przestrzeni, układu bryły domu czy biura, jak i rozmieszczenia pokojów i ich zagospodarowania, w każdej publikacji na temat feng shui znajdziemy też zalecenie utrzymywania porządku.

Zgodnie z wszystkimi dalekowschodnimi systemami filozoficznymi - czym mniej przedmiotów posiadamy, tym większe mamy szanse na poczucie spokoju i szczęścia.  Europejskie zmęczenie natłokiem bodźców widać zresztą od kilku lat w trendach wnętrzarskich. Jeśli wierzyć porzekadłu Pokaż mi swój dom, a powiem ci kim jesteś…, nasze rosnące umiłowanie do zamieszkiwania straszących pustką loftów, chirurgicznie czystych kuchni i ubogich w dekoracje mieszkań, wyburzania ścian na rzecz umownie podzielonej przestrzeni pokazuje, że szukamy spokoju na różne sposoby. 

Świadoma decyzja

Właśnie tak musimy podejść do chęci uporządkowania swojego… życia. Tak właśnie! Bałagan w domu czy na biurku oznacza bowiem bałagan w życiu. Lekarze medycyny chińskiej i tybetańskiej potrafią wyczytać z pulsu, czy jesteśmy bałaganiarzami. Bo zamęt w domu zawsze przekłada się na brak naszej definicji o tym, czego chcemy, a czego nie.

Według ludzi Wschodu choroba jest konsekwencją naszych wyborów. Źle się odżywiamy. Dlaczego? Przecież dzisiejsza wiedza sama pcha się do nas z komunikatem, że jest zdrowe, a co nie! Narzekamy na brak relacji towarzyskich, a nasze notesy z datami urodzin przyjaciół obrastają kurzem. Nie mamy koło siebie partnera, czujemy się samotnie? A czy nasze łóżko i szafa są gotowe na to, aby ktoś mógł przystanąć obok nas na dłużej? Odchudzamy się od poniedziałku? Który to już wtorek popsuł te starania?

Brak planu i nieład oraz lęk przed świadomą decyzją: „Chcę uporządkować swoje życie, chcę je zmienić!” blokują nas we wszystkich działaniach. Tak mówią Chińczycy, tak mówią rodzimi terapeuci. A Ty sam/sama jesteś gotowy na takie życie, jak chcesz mieć? Zacznij od posprzątania domu i spisania, jaki ład w życiu cię urządza. A potem już tylko konsekwentnie zachowuj porządek i czekaj na efekty. Pierwszym niech będą spędzone spokojnie święta. Według twojego nowego porządku.

tl_files/grudzien 2011/meditation.jpg

SPAeden.pl poleca…

Szybki kurs porządkowania

- Sprzątaj systematycznie, regularnie wyrzucaj niepotrzebne: przedmioty, papiery, ubrania.

- Wyeliminuj ze swojego życia przedmioty, które nie były ci przydatne przez ostatnie 3 lata. Jest mało prawdopodobne, że jeszcze z nich skorzystasz. No chyba, że to ukochane książki.

- Pamiątkom, które przekładasz niechętnie z półki na półkę… zrób zdjęcia i pozbądź się ich. W albumie lub na dysku zajmą znaczenie mniej miejsca. Wspomnienia i tak nie zależą od tego, na czym je przechowujesz.

- Kategoryzując rzeczy, nie patrz na nie przez pryzmat sentymentów, ale skup się na użyteczności. Żyjemy tu i teraz, a nie w przeszłości lub przyszłości.

-Traktuj sprzątanie jak urlop od myślenia. Porządkując słuchaj muzyki, audiobook’ów, śpiewaj, rozmawiaj dla przyjemności przez telefon, gawędź z partnerem.

 

 

 

 

 

 

Wróć