Zrób swoim włosom prezent na wiosnę
2012-02-11 21:13
Każda z pań, która wiosną chce wyglądać pięknie, powinna na długo przed nią pomyśleć o swoich włosach. Włosy bardzo ciężko przechodzą zimę, gdyż są najczęściej schowane pod grubymi czapkami, a w mieszkaniach czy biurach narażone są na suche powietrze. Włosy są wyraźnie zmęczone, nie mają połysku, są często rozdwojone na końcówkach.
Zanim wybierzemy kształt wiosennej fryzury, należy najpierw zafundować włosom kurację SPA, dzięki której, włosy odzyskają sprężystość i blask. Polecanym przez stylistów Kliniki Handsome Men zabiegiem jest sauna dla włosów, dzięki której składniki odżywcze dotrą w głąb włosa. Najnowsze SPA do włosów mają saunę ozonową, gdzie oprócz wilgoci na włosy działa ozon. Ważne, aby w odżywkach – maskach znalazła się keratyna oraz witamina B5 (kwas pantotenowy). Keratyna wbuduje się we wszelkie miejsca we włosach, w których wystąpiły uszkodzenia mechaniczne. Trzeba jednak uważać, żeby nie nałożyć zbyt dużo kosmetyku, bo wówczas zbytnio obciąży on włosy. Witamina B5 z kolei jest niezbędna w wielu przemianach w organizmie. Jest bardzo dobrym środkiem kondycjonującym włosy. To właśnie kwas pantotenowy wpływa na podział komórek w mieszku włosowym oraz jest materiałem budulcowym dla włosa – odpowiada za kondycję, czyli sprężystość włosów, a także wypełnia ona przestrzeń międzykomórkową we włosach i sprawia, że utrzymywana jest odpowiednia ich wilgotność.
Maska zawierająca keratynę oraz witaminę B5 sprawi, że po zabiegu w saunie włosy staną się ładniejsze, błyszczące i grubsze. W większości wypadków taka maska powoduje też całkowite pokonanie problemu z rozdwajającymi się końcówkami.
Czasami jednak w najbliższej okolicy nie ma salonu z sauną, zaś robienie parówek jest niezbyt wygodne w warunkach domowych i co wówczas? Otóż, przemysł kosmetyczny wyszedł na przeciw potrzebom takich klientów i powstały różne produkty, które w pewien sposób zastępują saunę, jeśli będzie się ich używać zgodnie z instrukcją. Wielu fryzjerów poleca zestaw produktów May-Reb A2 jednej z włoskich firm. W tych kosmetykach główną rolę odgrywają ceramidy A2, które działają na włosy trochę jak cement, ponieważ „zalepiają” wszelkie ubytki. Najpierw używa się odżywki Step1, która wytwarza ciepło i otwiera łuski włosa, dzięki czemu ceramidy docierają w głąb włosa. Po określonym czasie do akcji należy włączyć utrwalacz – Step2, który z kolei chłodzi włosy i dzięki temu łuski zostają bardzo dokładnie zamknięte.
Tego typu zabiegi pomagają włosom tak bardzo, że po jednym, dwóch zabiegach fryzura będzie wyglądała pięknie, nawet przy dość cienkich włosach z natury. Dłuższe włosy warto w takiej sytuacji nakręcić na wałki lub przy pomocy lokówki (czy prostownicy z funkcją lokówki) w taki sposób, by układały się w delikatne loki. Szkoda bowiem, by włosy w takiej kondycji były ukryte, spięte w jakiś koczek. Na wiosenną kolację, przy dobrze zadbanych włosach można zaszaleć i uczesać się jak kiedyś Bardotka, czyli wysoko upięty koński ogon. Jeśli do tego dodamy długą grzywkę to super efekt będzie murowany – dodatkowo można w miejscu spięcia włosów gumką założyć ozdobną frotkę, czy taśmę na przykład z cyrkoniami, jeśli w tym dniu ma odbyć się jakieś bardziej uroczyste spotkanie przy kawie.
Wiosną bardzo ładnie prezentują się proste, ale uniesione u nasady włosy. Przy dłuższych włosach wystarczy tylko systematycznie podcinać końcówki, by fryzura była ładna. Zmieniając długość fryzury warto spróbować wymodelować ją na nieco zmodyfikowanego „boba”. Polega to na tym, że praktycznie całe włosy, oprócz grzywki, to klasyczne cięcie „na boba”. Urok tego cięcia jest ukryty w grzywce, która jest bardzo długa - sięga niemal linii brody i jest ścięta na skos. Taka grzywka nieco zasłania jedno oko, ale cała fryzura wygląda uroczo i jest wbrew pozorom praktyczna. Kobieta mająca tak wystylizowaną grzywkę, gdy chce np. popracować to bez problemu zaczepi włosy za ucho lub może spiąć ją ozdobną spinką.
Wiele młodych dziewcząt mniej lub bardziej świadomie nawiązuje swoimi uczesaniami do lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych – jedne czeszą włosy w kitki lub końskie ogony, inne upinają koczki, spod których uciekają niesforne kosmyki, jeszcze inne osoby przyjmują styl „dzieci kwiatów” (warto obejrzeć film „Hair”, żeby zrozumieć istotę tego stylu). Tak więc na pewno warto długie włosy po prostu rozpuścić i ewentualnie przewiązać opaską, czy chustką w formie opaski.
Materiał przygotowany przez Klinikę Handsome Men



